Notowania metali na London Metal Exchange (LME) to najczęściej cytowany punkt odniesienia dla całej branży. Widać je w mediach, w aplikacjach i na naszej stronie notowań. Kuszące jest przełożenie ich wprost na cenę własnego materiału — „skoro tona miedzi kosztuje tyle, to za mój złom dostanę tyle samo". Tak to jednak nie działa. Ten artykuł pokazuje, co naprawdę łączy notowanie giełdowe z ceną skupu i dlaczego notowania traktujemy jako punkt odniesienia, a nie cennik.

Czym jest notowanie LME

LME to giełda, na której handluje się kontraktami na metale o ściśle zdefiniowanej czystości — na przykład miedzią klasy A o zawartości 99,99%. Notowanie opisuje więc surowiec referencyjny w formie, która nadaje się do obrotu giełdowego: jednorodny, przetopiony, o gwarantowanym składzie.

Złom, który trafia na oddział, jest czymś innym. To materiał pochodzący z produkcji lub demontażu — z zanieczyszczeniami, w różnych gatunkach i o zmiennej jakości. Między jednym a drugim jest droga, która kosztuje.

Co dzieli notowanie od ceny skupu

Gatunek i czystość

Notowanie dotyczy metalu o wysokiej, gwarantowanej czystości. Materiał ze skupu prawie nigdy taki nie jest — miedź kablowa różni się od milbery, a aluminium z profili od odlewów czy chłodnic. Im dalej gatunek odbiega od surowca referencyjnego, tym większa różnica między notowaniem a stawką.

Jakość i zanieczyszczenia

Ta sama nazwa gatunku może kryć bardzo różny materiał. Domieszki innych metali, lakier, izolacja, wilgoć czy elementy stalowe obniżają uzysk czystego metalu z tony. Dlatego materiał nietypowy wyceniamy po analizie spektrometrycznej — ręczny spektrometr pracuje na każdym oddziale i pozwala zapłacić za faktyczny skład, a nie „na oko”.

Ilość i logistyka

Skala dostawy wpływa na koszt jej obsługi. Regularny, jednorodny strumień materiału przetwarza się taniej niż drobne, mieszane partie. Przy większych wolumenach w razie potrzeby bierzemy na siebie transport i logistykę odbioru.

Koszt przetworzenia i marża zbytu

Zanim metal trafi do huty, trzeba go zebrać, posortować, sklasyfikować i dostarczyć. Sprzedajemy do hut i odlewni w Europie i na Dalekim Wschodzie — krótszy łańcuch zbytu oznacza wyższą stawkę dla dostawcy niż przy odsprzedaży przez pośredników.

Dlaczego nie publikujemy cennika

Cena za konkretny materiał zależy od zbyt wielu zmiennych, by uczciwie zamknąć ją w tabeli: gatunek, jakość, ilość i aktualne notowania zmieniają się z dostawy na dostawę. Sztywny cennik albo wprowadzałby w błąd, albo musiałby zakładać najgorszy wariant. Zamiast tego podajemy poglądowe notowania z datą i wyceniamy każdy materiał indywidualnie.

Jak czytać notowania w praktyce

Notowania są świetnym wskaźnikiem trendu: pokazują, czy rynek danego metalu rośnie, czy spada, i pozwalają wybrać dobry moment na sprzedaż. Traktuj je jak kompas, nie jak metkę z ceną. Konkretną stawkę za swój materiał poznasz najszybciej, wysyłając zdjęcia i podstawowy opis do wyceny.

Notowania giełdowe to punkt odniesienia — ostateczna cena zależy od gatunku, ilości i jakości. Masz materiał do wyceny? Sprawdź stawkę bez zobowiązań.